o mnie

Dzieci są moją wielką pasją. Niemal wszystko, co robię w życiu kręci się wokół nich. Mam więc wielkie szczęście należeć do tych osób, które kochają swoją pracę, spełniają się w niej i angażują w 100%.
Prywatnie jestem mamą dwójki dzieci (Marysia – 6 lat, Szymuś – 4,5 roku)

Czym się jeszcze zajmuję?
Również tym, co kocham – gram na skrzypcach! Jestem absolwentką studiów dziennych Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie skrzypiec Kazimierza Skowronka. Obecnie jestem skrzypaczką dwóch działających na Śląsku kwartetów smyczkowych: Dell’arte oraz Escape. Na stałe współpracuję również ze stowarzyszeniem Opera Kameralna. Współpracowałam także z wieloma orkiestrami i zespołami, m.in. Orkiestrą Akademii Beethovenowskiej, Orkiestrą Muzyki Nowej, Filharmonią Częstochowską, Filharmonią Śląską, Zespołem Śląsk. Ukończyłam mistrzowskie kursy skrzypcowe pod okiem m.in. Krzysztofa Śmietany (Guildhall School w Londynie), Magdaleny Rezler-Niesołowskiej (Hochshule for Musik we Freiburgu). Występowałam m.in. na scenach Szwajcarii, Islandii, Austrii, Francji, Włoch, Czech, Islandii oraz oczywiście Polski. Wielokrotnie brałam udział w regionalnych i ogólnopolskich konkursach skrzypcowych zdobywając nagrody i wyróżnienia.

Dlaczego Suzuki?
Kocham grać na skrzypcach. Ale nie zawsze tak było. W trakcie mojej niemal dwudziestoletniej już (wstyd się przyznać…) edukacji muzycznej zbyt wiele było momentów, w których marzyłam aby przestać grać. Usłyszałam dużo na temat tego, co robię źle, nie dostając odpowiedzi na to, co zrobić aby było lepiej. A jednak mimo to uparcie grałam dalej, choć wielu rówieśników poddało się. Nikt nas nie zaraził pasją. Nikt nie pokazał, że granie na instrumencie może być po prostu fajne.
W trakcie studiów dużo koncertowałam. W trakcie jednego z wyjazdów trafiłam na koncert wychowanków Gdańskiego Instytutu Suzuki i… oniemiałam! Zobaczyłam dzieci, które radośnie wbiegają na scenę i z uśmiechem wykonują przygotowane utwory. Dla mnie każdy występ był wielkim stresem, dla nich - wielką przygodą! Po zejściu ze sceny każdy maluch dostał kolorową nagrodę i usłyszał od swojego nauczyciela to, o czym marzy każde dziecko: „zagrałeś pięknie”! Po koncercie nauczyciel chwalił to, co było dobre (bo przecież ZAWSZE coś takiego się znajdzie, nawet jeśli były to tylko dobrze ułożone nogi, a dopiero potem wspominał o tym, co mogłoby być lepsze. Jaki to ogromny kontrast do tego, co zapamiętałam ze swojej szkoły! A dzieci grały naprawdę pięknie…
Niedługo potem rozpoczęłam kurs dla nauczycieli Metodą Suzuki. Dowiedziałam się, że nauka gry na instrumencie może być naprawdę wspaniałą przygodą jeśli tylko odrobinę się o to postaramy. W Metodzie Suzuki odkryłam wszystko to, czego podświadomie poszukiwałam przez całe swoje życie. Miłość do muzyki, wiara w siebie, poznanie swoich dobrych stron przy jednoczesnej pracy nad tym, co jeszcze pracy wymaga. I najzwyklejszej radości z gry. Wierzę, że udaje mi się tą radością podzielić z moimi podopiecznymi w Nutkowie.


Uprawnienia do nauczania Metodą Suzuki
Posiadam akredytację CES oraz dyplom ESA III stopnia. Obecnie kontynuuję szkolenie IV stopnia.

Drogi rodzicu! Aby zostać nauczycielem Suzuki w Polsce konieczne jest przystąpienie do międzynarodowego egzaminu przed komisją ESA (European Suzuki Association) oraz uzyskanie dyplomu, bądź też akredytacja CRUMS (Centrum Rozwoju Uzdolnień Metodą Suzuki). Jesli pragniesz potwierdzić kwalifikacje swojego nauczyciela, możesz to zrobić tutaj.